Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Wyjątkowy Turkish Airlines Challenge za nami. Mateusz Gradecki pierwszy start w Challenge Tour razem z Adrianem Meronkiem ma za sobą.
Gradecki zaczął turniej od przyzwoitych uderzeń pierwszego dnia, by kolejnego zagrać 75 uderzeń. Łączny wynik +1 dał mu dzielone 105. miejsce i nie dał szans na przejście cuta. Do tego zabrakło mu pięciu uderzeń.
Lepiej w Turcji spisał się Meronk, który co prawda cuta przeszedł ledwo (-4 po dwóch dniach), ale w sumie zagrał cztery równe rundy (68, 72, 70, 71). Łączny wynik -7 pozwolił mu zająć dzielone 42. miejsce. Szans na walkę o zwycięstwo czy nawet pierwszą dziesiątkę nie było. Wyniki w trzecim turnieju sezonu Challenge Tour były bardzo niskie.
Turkish Airlines Challenge wygrał Norweg Joachim B. Hansen (-18), który miał trzy uderzenia przewagi nad silną grupą pościgową, w której byli Lorenzo Gagli (Włochy) i Jack Signh Brar (Anglia). Sprawdź wyniki >>
„Niestety nie jestem w pełni usatysfakcjonowany z wyniku, za to dziękuję serdecznie za wsparcie jakie dzisiaj otrzymałem od fanów z Polski, którzy przyszli mi kibicować w zmaganiach”, napisał po turnieju Meronk.
Tomorrow I fly to Spain to compete at the Challenge de España, on the @ChallengeTour. I’m not fully satisfied with my result this week at the #TAChallenge, but I want to really thank the Polish fans who came out to support me today while I battled 🇵🇱💪🏻🇵🇱 pic.twitter.com/6KvWw1g7yy
— Adrian Meronk (@AdrianMeronk) April 29, 2018
Meronk w klasyfikacji generalnej Challenge Tour zajmuje 70. miejsce. Pierwsza piętnastka na koniec sezonu uzyska karty na grę w European Tour.
Turkish Airlines Challenge to była pierwsza wspólna gra Meronka i Gradeckiego na poziomie Challenge Tour, ale już wiadomo, że nie ostatnia. W weekend majowy obaj zagrają w kolejnym turnieju tej ligi, czyli w Challenge de España (3-6 maja).





