Now Reading
Holandia do zapomnienia, teraz Kazachstan

Holandia do zapomnienia, teraz Kazachstan

Holandia nie okazała się gościnna dla Adriana Meronka. Polak nie przeszedł cuta w KLM Open i zajął dzielone 136. miejsce. W tym tygodniu wystartuje w Kazachstanie w turnieju z cyklu Challenge Tour.

Obiektywnie trzeba przyznać, że warunki na polu The Dutch były trudne. Silny wiatr, ulewy, które przerywały grę i zmuszały graczy do wychodzenia na pole o dziwnych porach. Dość powiedzieć, że ci którzy przeszli cuta, musieli w sobotę rozegrać de facto dwie rundy.

Meronkowi całą gra rozsypała się pierwszego dnia na 11. dołku. Polak na par-4 zagrał aż dziewięć uderzeń. Nikt przez cały turniej nie zagrał gorzej na pojedynczym dołku. Na sześciu kolejnych dołkach Polak zaliczył trzy bogeye i dzień skończył z wynikiem +8.

Druga runda, którą z powodu ulewnego deszczu rozgrywał w piątek popołudniu i sobotę rano, była już lepsza. Trzy birdie, cztery bogeye i wynik +1 po kolejnych osiemnastu dołkach. Poprawa względem pierwszej rundy, ale szans na awans nie było. Polak zakończył grę na dzielonym 136. miejscu z wynikiem +9. Żeby przejść cut trzeba było po dwóch rundach być na zero.

Powrót do Challenge Tour

„Niestety European Tour musi jeszcze poczekać. Nie poszło mi tak jak planowałem ale zdobyłem kolejne ważne doświadczenie i będę walczył dalej. Już dzisiaj wyjeżdżam do Kazachstanu gdzie od czwartku zaczyna się Challenge Tour.”, stwierdził Polak.

Meronk do Challenge Tour wraca po ponad dwumiesięcznej przerwie. W tym roku zagrał w dziewięciu turniejach w tym cyklu, w których zarobił nieco ponad 19 tys. euro. Jego najlepszy wynik to piąte miejsce w otwierającym sezon Kenya Open. W klasyfikacji generalnej Road to Oman zajmuje 81. miejsce. Przypomnijmy, pierwsza piętnastka tego cyklu na koniec sezonu zyskuje prawo gry w European Tour w przyszłym roku. Polakowi przebić się tak wysoko będzie trudno.

Holandia dla Francuza

Po raz pierwszy w historii turniej KLM Open wygrał reprezentant Francji. Na dystansie 72 dołków najlepiej spisał się Romain Wattel, który miał wynik -15 i był o jedno uderzenie lepszy od Austina Connelly’ego z Kanady. Zwycięzca zabrał ze sobą czek na 300 tys. euro. Dla 26-latka to był pierwszy triumf w European Tour w karierze.

Tysiąc hole in one

Turniej w Holandii był wyjątkowy, bo to tutaj miało miejsce tysięczne hole in one w European Tour. Wszystko za sprawą Mikko Ilonena i jego pięknego strzału w pierwszej rundzie na 14. dołku. Dla Fina było to drugie takie zagranie w karierze.

Od pierwszego oficjalnego hole in one w European Tour minęły 44 lata, gdy w 1973 roku, czyli drugim sezonie rozgrywania cyklu, takim zagraniem popisał się Anglik Cyril Pennington. Z kolei Miguel Angel Jimenez ma do tej pory niepobity rekord 10 hole in one w European Tour.

Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia