Michał Owczarek
Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Na polu golfowym trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte. Przekonali się o tym golfiści z Brisbane, którzy swoją grą przeszkodzali dzikiemu kangurowi. Ten nie zastanawiając się długo, pogonił ich z pola.
Obrazki z PGA Tour, gdzie nagle ze stawu wychodzi aligator, nie są niczym nowym – mewa, która na 17. dołku w Sawgrass postanowiła ukraść piłkę Steve’a Lowery’ego, stała się jednym z najpopularniejszych ptaków, a i gęsi w Rajszewie potrafią wyznaczać golfistom wyznaczyć jasne granice.
Kangur z Brisbane poszedł o krok dalej. Postanowił golfistów przepędzić z fairwaya. Ci zmykali, gdzie pieprz rośnie…
[youtube]u3ijZkmmGvI[/youtube] [fot]fot. Marek Darnikowski[/fot]





