Teraz czytasz
Kieszonkowy bunkier, czyli coś dla tych, którzy nigdy nie zapominają o treningu

Kieszonkowy bunkier, czyli coś dla tych, którzy nigdy nie zapominają o treningu

Jak trenować wychodzenie z bunkra, gdy „pod ręką” nie masz piasku? Z pomocą może przyjść Pocket Bunker.

Wygląda jak fikuśna podstawka do jajek. Ale de facto w połowie to piłka, w połowie nóżki zrobione z elastycznego, ale wytrzymałego tworzywa sztucznego. Waży niemal tyle samo co piłka golfowa. Pocket Bunker ma imitować opór wytwarzany przez piasek, pomóc trenować wychodzenie z bunkra w dowolnym miejscu i wyćwiczyć prawidłowe nawyki.

Pocket Bunker ponoć zachowuje się niemal identycznie jak piłka w piasku. Nóżki mają idealnie odwzorowywać te warunki, a przy okazji pomagają w wytrenowaniu idealnego uderzenia. Pocket Bunker zachowuje się tak, jak ją uderzysz.

„Wyniki przeszły nasze oczekiwania. Wiele osób chwali sobie, że dzięki Pocket Bunker wreszcie zrozumiało, o co chodzi w grze z piasku” – zachwalają swój produkt Conrad van Niekerk i Pierre Swart. Pierwszy jest inżynierem z RPA, drugi biznesmenem z Nowego Jorku. Pomysł rozwijali od ładnych paru lat, dzięki zbiórce środków w Internecie udało im się wypuścić pierwszą partię.

Pocket Bunker można kupić m.in. za pośrednictwem Amazona. Kosztuje niespełna 30 dolarów. Niestety firma nie wysyła bezpośrednio do Polski.

 

 

© 2021 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: G24 Group Sp. z o.o