Now Reading
LIV Golf: Nowy porządek

LIV Golf: Nowy porządek

Po dwóch latach turbulencji świat męskiego golfa wydaje się coraz bliższy zjednoczenia. W sezonie 2024 miało dojść podobno do połączenia PGA Tour, LIV Golf i DP World Tour. Oto wszystko, co musisz wiedzieć o przełomowej umowie, która – o ile w ogóle dojdzie do skutku – może na zawsze zmienić oblicze golfa…

To najbardziej oszałamiająca transakcja w historii zawodowego golfa. Decyzja o połączeniu PGA Tour z Saudi Public Investment Fund (PIF) zaskoczyła wszystkich, w tym graczy, i wywołała prawdziwy szok w całym świecie sportu. Nowe porozumienie zakłada, że PGA Tour, DP World Tour i LIV Golf zjednoczą się, tworząc „nowy, będący wspólną własnością” podmiot finansowany wyłącznie przez PIF, kończąc tym samym napięty konflikt, który trwał przez ponad dwa lata. Ale jak doszło do wizji fuzji, która wydawała się prawie niemożliwa i co to oznacza dla przyszłości trzech zaangażowanych tourów oraz dla Ryder Cup? Zaraz odpowiemy na wszystkie palące pytania dotyczące zmiany kursu PGA Tour, kontrowersji związanych z PIF i wyjaśnimy, dlaczego przyszłość Grega Normana i Jaya Monahana jest teraz zagrożona.

Kto pośredniczył w transakcji?
To Amanda Staveley, udziałowiec Newcastle United FC i Jimmy Dunne, pośrednik i bliski powiernik wielu czołowych graczy, byli kluczowymi postaciami, które ostatecznie doprowadziły do spotkania PGA Tour i PIF. Początkowo spotkanie odbyło się pomiędzy gubernatorem PIF Yasirem Al-Rumayyanem i członkami zarządu PGA Tour Jimmym Dunne i Edem Herlihy. Komisarz PGA Tour, Jay Monahan, dołączył do negocjacji podczas drugiego spotkania i uczestniczył w dwóch lunchach z Al-Rumayyanem w Londynie, a także zagrał z nim w golfa w Beaverbrook. Tylko garstka osób była zaangażowana w ten proces, a między początkowym spotkaniem a sfinalizowaniem umowy 5 czerwca, mniej niż 24 godziny przed jej publicznym ogłoszeniem, minęło zaledwie siedem tygodni.

Kto na tym skorzysta?
Zostało nam to opisane jako małżeństwo z rozsądku dla wszystkich stron. Chciano podpisać pakt i zakończyć miesiące sporów sądowych. Ostatecznie żadna ze stron nie była gotowa ujawnić swoich tajemnic, a ponadto istniały obawy co do tego, jak długo potrwa rozprawa sądowa.
Stając się partnerami handlowymi, a nie wrogami, PGA Tour skorzysta teraz z dużego zastrzyku gotówki, podczas gdy Saudyjczycy w końcu otrzymają to, czego chcieli przez cały czas, czyli legalne miejsce przy stole golfowym.

Kiedy gracze dowiedzieli się o planowanej fuzji?
Większość dowiedziała się w tym samym czasie, co reszta z nas, a wiele największych gwiazd gry zobaczyło wiadomości w mediach społecznościowych. „Nie ma to jak dowiedzieć się przez Twittera, że łączymy się z organizacją, o której mówiliśmy, że nigdy z nią tego nie zrobimy”, napisał na Twitterze Mackenzie Hughes.

Co o tej zmianie sądzi Rory McIlroy?
Spędziwszy większość minionego roku jako rzecznik PGA Tour, wypowiadając się przeciwko LIV i jego zwolennikom, McIlroy ma pełne prawo czuć się zawiedziony. Na konferencji prasowej podczas Canadian Open przyznał, że czuł się jak baranek ofiarny, choć zapytany, czy nadal ma zaufanie do Monahana, McIlroy odpowiedział: „Mam”, dodając jednocześnie: „Kiedy próbuję oderwać się od tej sytuacji i patrzę na szerszy obraz, myślę, że ostatecznie będzie to dobre dla profesjonalnego golfa. Ujednolici go i zabezpieczy jego przyszłość. Technicznie rzecz biorąc, każdy zaangażowany w LIV odpowiadałby teraz przed Jayem. Czy nam się to podoba, czy nie, PIF będzie nadal wydawać pieniądze na golfa. Przynajmniej teraz możemy kontrolować, jak będą one pożytkowane”. McIlroy podkreślił jednak, że nie jest to fuzja z LIV, ale połączenie PGA Tour, DP World Tour i PIF. „Nadal nienawidzę LIV. Mam nadzieję, że odejdzie w przeszłość i tego się właśnie spodziewam”.

Czy to sprawiło, że pozycja Monahana jako dyrektora generalnego PGA Tour stała się nie do utrzymania?
Z pewnością na to wygląda. Wśród graczy panuje zgoda co do tego, że Monahan zepsuł swój wizerunek, sprzedając się Saudyjczykom. Wygląda to na hipokryzję, poddanie się operacji sportwashingu, podczas gdy przez ostatnie dwa lata prosił wszystkich innych o ignorowanie oferowanych przez Saudyjczyków bogactw. Zaufanie do niego jest teraz najniższe w historii, a większość graczy skierowała swój gniew właśnie na Monahana. Johnson Wagner, trzykrotny zwycięzca PGA Tour, był obecny na spotkaniu graczy w Toronto kilka godzin po tym, jak pojawiły się wiadomości o połączeniu lig i powiedział reporterom Golf Channel, że niektórzy członkowie wezwali Monahana do rezygnacji. Oszacował również, że aż 90 procent graczy było przeciwnych fuzji. W międzyczasie ujawniono, że Monahan wycofał się z codziennych obowiązków w PGA Tour z powodu nieujawnionej „sytuacji medycznej”. Ron Price, dyrektor operacyjny, i Tyler Dennis, wiceprezes wykonawczy i prezes, zastępują go w tym czasie.

Dlaczego Monahan nie dotrzymał słowa?
Jak wszystko w życiu, sytuacja sprowadza się do pieniędzy. Według „The Wall Street Journal” Monahan powiedział pracownikom touru, że nie są w stanie konkurować z zagranicznym rządem z nieograniczonymi zasobami pieniężnymi. Ujawnił również, że PGA Tour wydało już 50 mln dol. na opłaty prawne i pobrało kolejne 100 mln dol. ze swoich rezerw gotówkowych, aby sfinansować wzrost stawek i innych premii. Dalsze podążanie tą ścieżką byłoby nie do utrzymania, podczas gdy Monahan może teraz twierdzić, że za jednym zamachem uciął przyszłość LIV i wszystkie spory sądowe.

A więc transakcja na pewno ma miejsce – czy została już podpisana i przypieczętowana?
To kolejna część tego wątku. „Umowa ramowa” nie została jeszcze ratyfikowana i nadal istnieje wiele przeszkód, przez które należy przejść. Po pierwsze, umowa musi zostać przegłosowana przez zarząd PGA Tour, w skład którego wchodzi pięciu graczy i pięciu niezależnych dyrektorów, a następnie jej inicjatorzy muszą mieć nadzieję, że umowa nie zostanie zablokowana przez amerykańskie, unijne i brytyjskie organy antymonopolowe. Amerykański Departament Sprawiedliwości (DOJ) wraz z Senatem USA prowadzą już dochodzenie w sprawie PGA Tour, a także USGA i Augusta National pod kątem praktyk antykonkurencyjnych i są w trakcie przeglądu proponowanych warunków tej umowy. Nadal istnieje wiele niewiadomych, w tym możliwość, że PGA Tour może zostać pozbawione kontrowersyjnego statusu organu zwolnionego z podatku.

Czy ci, którzy pozostali lojalni wobec PGA Tour otrzymają rekompensatę?
Jimmy Dunne ujawnił, że gracze, którzy odrzucili oferty LIV, otrzymają udziały kapitałowe w nowym przedsiębiorstwie nastawionym na zysk. Jeśli chodzi o tych, którzy odeszli, Dunne potwierdził, że nie będą mogli uczestniczyć w planie i będą podlegać karom, określonym przez komitet złożony z obecnych graczy i administratorów, zanim zostaną ponownie przyjęci.

Co teraz stanie się z LIV Golf?
Decyzja ta spoczywa w rękach Monahana, który według Dunne’a ma prawo rozwiązać LIV. Greg Norman powiedział pracownikom, że wszystko odbywać się będzie jak zwykle, podczas gdy „Sports Illustrated” donosi, że kapitanowie różnych drużyn otrzymali zapewnienie, że liga będzie kontynuowana do końca tego i następnego sezonu. Jak dotąd nie wydano żadnego oficjalnego komunikatu, ale pozytywne nastawienie jest nieco sprzeczne z komentarzami Monahana, który twierdzi, że „nie widzi scenariusza”, w którym LIV Golf w przyszłym roku istnieje w obecnym formacie obok PGA Tour.

Czy dyrektor generalny LIV Golf Greg Norman stał się zbędny?
Oczekuje się, że Norman zostanie zwolniony z obowiązków dyrektora generalnego LIV Golf w nadchodzących tygodniach. Pomimo swojego stażu, Australijczyk nie był zaangażowany w transakcję fuzji i został poinformowany o niej przez Al-Rumayyana przez telefon na krótko przed upublicznieniem wiadomości.

Czy powstaje nowa liga?
Na tym etapie wiemy jedynie, że PGA Tour, DP World Tour i PIF będą współpracować, aby „jak najlepiej prezentować i rozwijać golf drużynowy w przyszłości”. Nowy podmiot nie ma jeszcze nazwy, ale nowy zarząd, kierowany przez Al-Rumayyana jako prezesa i Monahana jako dyrektora generalnego, będzie nadzorował „spójny” harmonogram wydarzeń.

Jak wpłynie to na przyszłość DP World Tour?
Dyrektor generalny Keith Pelley rozmawiał z mediami po ogłoszeniu wiadomości i ledwo mógł powstrzymać swoje podekscytowanie. „To niewiarygodny, doniosły dzień dla światowego golfa i profesjonalnej gry mężczyzn. Jestem podekscytowany”. Pelley nie odniósł się jednak do rewelacji Monahana o tym, że fuzja była konsekwencją tajnych rozmów pomiędzy bardzo małą liczbą kierowników. W grupie tej nie było Pelleya. Dla wielu europejskich obserwatorów golfa, już zaniepokojonych długoterminową przyszłością DP World Tour, był to niepokojący szczegół, który zintensyfikował dyskusję na temat upadającego statusu tej ligi.

Czy gracze LIV mogą teraz wrócić do gry w PGA Tour i DP World Tour?
Jeszcze nie. Wszystkie spory sądowe dobiegły końca, ale fuzja ta nie wejdzie w życie przed rozpoczęciem sezonu 2024, więc nic się nie zmieniło pod względem harmonogramów i tego, kto i gdzie może grać w tym sezonie.Gracze, którzy zrezygnowali z członkostwa w turniejach PGA Tour i DP World Tour, będą mogli ponownie ubiegać się o członkostwo w nich dopiero pod koniec roku, i jeśli zostaną zaakceptowani, będą ponownie mile widziani w obu cyklach.

Czy Sergio Garcia nadal musi zapłacić grzywnę w wysokości 100 tys. funtów na rzecz DP World Tour?
Wszyscy pytają o to samo. Spośród 17 graczy, którzy zostali ukarani przez DP World Tour za odejście do LIV, Sergio był jedynym, który odmówił zapłaty. Zakończenie wszelkich sporów sądowych między trzema tourami sugerowało, że może mu się to udać, ale w notatce wysłanej do graczy Pelley potwierdził, że zawieszenia i grzywny nałożone wcześniej pozostają w mocy.
Dodał jednocześnie: „Członkowie grający w wydarzeniach LIV Golf w 2023 roku nadal będą musieli poprosić nas o pozwolenie i nadal podlegają naszym przepisom. Jeśli pozwolenie nie zostanie przyznane i zagrają, mogą zostać ukarani zgodnie z regulaminem i decyzjami, które zostały określone w kwietniu”.

Co to oznacza dla Ryder Cup?
Wiemy już, że Richard Bland, Paul Casey, Garcia, Martin Kaymer, Ian Poulter, Henrik Stenson i Lee Westwood zrezygnowali ze statusu DP World Tour, a wraz z nim z szansy reprezentowania Europy w tegorocznym Ryder Cup.

Technicznie rzecz biorąc, nadal mogą ponownie ubiegać się o członkostwo w ramach zasady „wyjątkowych okoliczności”, ale Pelley określił szanse na to jako „trudne i bardzo mało prawdopodobne”. Ogranicza to opcje kapitana Luke’a Donalda, ale Pelley potwierdził, że gracze, którzy nadal są członkami DP World Tour i częścią LIV, tacy jak Thomas Pieters, kwalifikują się do udziału.

Czy Asian Tour jest częścią fuzji?
Jeśli istnieje zamieszanie i obawy o to, czy DP World Tour pasuje do nowego porządku świata golfa, takie same obawy dotyczą Asian Tour. W 2021 roku ogłoszono, że Asian Tour zostanie wzmocnione przez PIF poprzez wprowadzenie International Series, z zastrzykiem gotówki w wysokości 300 mln dol. w ciągu najbliższych 10 lat. Nie ma sugestii, że cokolwiek się w tym względzie zmieni, ale Asian Tour nie został wymieniony z nazwy w komunikacie prasowym ogłaszającym nowy sojusz.
Podobnie jak w przypadku wielu innych kwestii związanych z fuzją, wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, choć komisarz Cho Minn Thant zasugerował, że Asian Tour będzie częścią „nowego podmiotu” w nieokreślonej jeszcze formie. „Ten niezwykle znaczący krok potwierdza naszą dobrze udokumentowaną decyzję o współpracy z Golf Saudi i LIV Golf w celu podniesienia pozycji Asian Tour w grze”, powiedział. „Asian Tour z niecierpliwością oczekuje, że dołączy się do trwającego dialogu i odegra swoją rolę w budowaniu modelu i struktury współpracy tourów, abyśmy wszyscy mogli cieszyć się tym, co prawdopodobnie będzie najbardziej ekscytującym projektem dla profesjonalnego golfa”.

Kim więc są najwięksi zwycięzcy?
Członkowie LIV prawdopodobnie nie mogą uwierzyć w swoje szczęście. Zgarnęli niebotyczne sumy z tytułu podpisanych kontraktów, a teraz mają jasną ścieżkę powrotu do touru, który opuścili.

A co z przegranymi?
Prawdopodobnie jest ich zbyt wielu, by o nich wspominać, choć Monahan ma przed sobą nie lada zadanie, by uspokoić rozgniewanych i bardzo wrogo nastawionych członków. Hideki Matsuyama również musi się zastanawiać, dlaczego odrzucił 300 mln dol., aby dołączyć do LIV, skoro wszyscy, którzy wzięli pieniądze, zostaną przyjęci z powrotem w przyszłym roku.

Czy ta fuzja jest naprawdę dobra dla gry?
Jeśli jesteś skłonny zignorować, skąd pochodzą pieniądze i związane z tym kwestie, to jedność i ogromne inwestycje w męską grę mogą być tylko dobrą rzeczą. Jednak jedność ta jest daleka od zagwarantowania, a wielu graczy kwestionuje teraz swoją lojalność wobec tourów z powodu złamanych obietnic. Korzyści finansowe w pewnym stopniu ich przekonają, ale trudno jest czuć się dobrze, gdy męski golf jest prowadzony przez ludzi wykorzystujących go do własnych korzyści politycznych. Golf kobiet może być następny.

Kim jest Yasir Al-Rumayyan?
Z zawodu bankier, Jego Ekscelencja Yasir Al-Rumayyan może być obecnie uważany za najpotężniejszego człowieka w sporcie. Przewodniczy bowiem zarządowi nowego porządku świata golfa. Zasadniczo służy jako powiernik i prawa ręka księcia Mohammeda bin Salmana, który w 2019 r. mianował go gubernatorem krajowego Publicznego Funduszu Inwestycyjnego. 53-latek doradza rządowi saudyjskiemu od 2015 roku, a jego wpływy są daleko idące. Przez siedem lat zasiadał w zarządzie Ubera, nadzorując 3,75% udziałów PIF w tej usłudze, zanim po cichu ustąpił na początku tego roku. Obecnie żongluje on wieloma stanowiskami jako prezes Ma’aden, największej firmy wydobywczej w Arabii Saudyjskiej, oraz Aramco, giganta naftowego, który sponsoruje LET i jest wyceniany na 2,1 mld dol. Pełni również tę samą rolę w Newcastle United FC, choć amerykański sędzia potwierdził, że siedzi „po uszy” w zarządzaniu LIV Golf. Był widoczną twarzą na turniejach, a nawet został sfotografowany obok Donalda Trumpa w Trump National Golf Club Bedminster, w czapce „MAGA”. Swoje największe wystąpienie wygłosił dla CNBC, gdzie ogłosił fuzję wraz z Monahanem i ujawnił, że Saudyjczycy zainwestują „wszystko, co trzeba”, aby partnerstwo zakończyło się sukcesem. Jego nowy tytuł prezesa nowego podmiotu PIF Tour oznacza, że Monahan teraz mu podlega.

Czym jest PIF i dlaczego jest tak kontrowersyjny?
Publiczny Fundusz Inwestycyjny (w skrócie PIF) jest największym państwowym funduszem majątkowym na świecie, z aktywami o wartości co najmniej 600 mld dol. PIF zatrudnia obecnie 2000 pracowników i posiada portfel inwestycji obejmujący niektóre z największych – i najbardziej znanych – firm na świecie. Obecnie posiada udziały w Disneyu, Microsoft, Amazonie, Uberze, Tesli i Boeingu, by wymienić tylko kilka z nich. PIF koncentruje się aktualnie na realizacji saudyjskiej Wizji 2030, której celem jest zmniejszenie zależności kraju od ropy naftowej poprzez wykorzystanie sportu do pobudzenia globalnej gospodarki. Wszystko to brzmi bardzo rozsądnie, ale potem zanurzamy się w świat polityki i domniemanych naruszeń praw człowieka popełnionych wobec obywateli i tych, którzy krytykowali Królestwo. W 2018 r. dziennikarz „Washington Post” Jamal Khashoggi został zabity i rozczłonkowany w saudyjskiej ambasadzie w Stambule za to, że ośmielił się skrytykować opresyjny reżim tego kraju. Jeszcze w 2022 r. 81 osób zostało straconych w ciągu jednego dnia po skazaniu za szeroki zakres przestępstw, w tym te związane z terroryzmem, morderstwa i napady z bronią w ręku. Książę koronny Mohammed bin Salman, człowiek, który przewodniczy zarządowi PIF, pozwolił, aby okrucieństwa wydarzyły się pod jego okiem, a teraz wspiera ten „nowy podmiot”, którym Monahan i Pelley są tak „podekscytowani”. To, co czyni PIF tak kontrowersyjnym, to sposób, w jaki wykorzystują golf i inne sporty jako środki do podreperowania reputacji swojego kraju. Oprócz zainwestowania 2 mld dol. w LIV Golf, kupili pakiet kontrolny w Newcastle United i czterech największych klubach Saudi Pro League. Bogactwo PIF już przyciągnęło do Arabii Saudyjskiej Cristiano Ronaldo w zamian za około 200 mln euro za sezon, podczas gdy Karim Benzema właśnie zgodził się na dwuletnią umowę, podobno wartą 220 mln euro. Wpływy PIF rozciągają się na Formułę 1, WWE, MotoGP, snookera, boks i e-sport. Arabia Saudyjska została również wybrana do zorganizowania igrzysk azjatyckich w 2029 roku i można się założyć, że PIF pokryje koszty. Oczekuje się również oferty na mistrzostwa świata w 2030 roku, a kwestia organizacji igrzysk olimpijskich prawdopodobnie również pojawi się wkrótce. Jak pokazało PGA Tour, pieniądze są przekonujące, a PIF ma moc, by uzyskać to, czego chce.

© 2023 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: G24 Group Sp. z o.o