Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Adrian Meronk zajął dzielone 43. miejsce w turnieju Belt & Road Colorful Yunnan OPen 2018 w ramach cyklu Challenge Tour.
Dla Polaka był to drugi start w Challenge Tour w tym sezonie. I był nieco bardziej udany niż turniej w Kenii, który otwierał sezon, gdzie Meronkowi nie udało się przejść cuta. W Chinach z tym nie miał problemów. Ale i o zwycięstwo się nie bił.
Po czterech dniach miał wynik +2. Złożyły się na to rundy, w których zagrywał kolejno 70, 73, 73 i 70 uderzeń. Przez cały turniej miał 16 birdie, ale też dziewięć bogeyów, trzy podwójne bogeye i jednego potrójnego – ten przydarzył mu się na dołku numer 16 trzeciego dnia, gdzie, co ciekawe, w podczas pozostałych rund notował birdie.
Wynik +2 wystarczył do zajęcia dzielonego 43. miejsca. O zwycięstwie, czy walce o czołowe lokaty nie było mowy. W turnieju w Chinach zwyciężył Fin Kim Koivu, który miał wynik -16. -12 dawało miejsce na podium, a -7 w czołowej dziesiątce.
Meronk za 43. miejsce zarobił 1475 euro.
Polak ma wystartować w trzecim turnieju Challenge Tour – Turkish Airlines Challenge (26-29 kwietnia). Tam ma też rywalizować Mateusz Gradecki, który w niedzielę triumfował po raz pierwszy jako zawodowiec w turnieju Gradi Invitational na rozpoczęcie PGA Polska Tour 2018.





