Now Reading
O tym się mówi na świecie

O tym się mówi na świecie

Wygrana wracającego do pełni sił Amerykanina J.B. Holmesa, ślub Hiszpana Miguela Angela Jimeneza, kontuzja Tigera – specjalnie dla was sprawdzamy, o czym w ostatnich dniach mówi się i pisze w światowych mediach golfowych.

Bohaterski J.B. Holmes

Putt na bogeya na finałowym dołku turnieju Wells Fargo Championship nie był może tym, co można byłoby określić jako przysłowiową kropkę nad „i”, ale Amerykanin J.B. Holmes mógł po nim odetchnąć pełną piersią i tym zamknąć ciężki okres w swoim życiu. Prawie 3 lata temu golfista rozpoczął długą batalię o powrót do zdrowia, w trakcie której przeszedł 2 operacje mózgu. 32-latkowi, który od dłuższego czasu skarżył się na zawroty i silne bóle głowy, podczas pierwszej operacji usunięto kawałek czaszki, drugi zabieg był spowodowany reakcją organizmu na wszczepienie w czaszkę golfisty tytanowej płytki. Jakby tego było mało Amerykanin z myślą o powrocie do gry i po to „aby nie zapomnieć”, tak usilnie trenował, że wkrótce nabawił się kontuzji lewego łokcia. Do tego wszystkiego doszło złamanie kostki i kolejna rekonwalescencja. To wszystko jednak nie złamało wiary Amerykanina, że może jeszcze grać zawodowo w golfa i odnosić w tym sporcie sukcesy. W zeszłym tygodniu J.B. Holmes udowodnił sobie i innym, że złamać go trudno i że trud, jaki włożył w swój powrót do gry w lidze PGA Tour, w pełni się opłacił. Zawodnik, mimo 2 bogeyów na 3 ostatnich dołkach, pokonał 1 uderzeniem ścigającego go Jima Furyka i tym samym odniósł 3 zwycięstwo w amerykańskiej lidze.

„To była dla mnie długa podróż, pełna wzlotów i upadków. To wspaniałe uczucie po tym wszystkim, co przeszedłem, być znowu z wami”, mówił wzruszony po rundzie.

W finale oprócz Furyka duże szanse, by doścignąć Holmesa, miał także Amerykanin Jason Bohn, jednak zaprzepaścił je na 17. dołku, lądując piłką w wodzie i kończąc go double bogeyem. Bohn ukończył rywalizację na 4. miejscu, uderzenie za Martinem Floresem.

Tiger wraca, ale kiedy?

Tiger Woods, który z powodu kontuzji pleców zrezygnował po raz pierwszy w swojej karierze z udziału w pierwszym turnieju wielkoszlemowym tego sezonu – Masters na Augusta National GC– swój powrót do zdrowia opisał ostatnio  jako „bardzo powolny proces”. To stawia pod dużym znakiem zapytania jego udział w kolejnych zawodowych turniejach. Woods w poniedziałek napisał na swojej stronie, że wciąż odczuwa bóle i jedyny kontakt z golfem, jaki w tej chwili ma, sprowadza się do wykonania kilku puttów i chippów, czyli tych uderzeń, które nie wymagają od niego rotacji pleców. „Podjąłem decyzję o operacji, ponieważ fizycznie nie byłem w stanie wykonać pełnego swingu. Zależy mi na szybkim powrocie, jednak nie wiem, kiedy będzie on możliwy”, przyznał golfista.

Nie wiadomo jeszcze, czy Tiger weźmie udział w kolejnym turnieju Wielkiego Szlema w tym roku, czyli U.S. Open, który odbędzie się 12-15 czerwca na polu Pinehurst 2. Pod znakiem zapytania stoją także kolejne, ważne dla golfisty turnieje, m.in. Quicken Loans National na polu Congressional z nowym tytularnym sponsorem, hojnie wpierającym działalność fundacji Woodsa. „Nie wiem, czy będę mógł zagrać w turnieju, ale na pewno będę tam, aby wspierać jego organizację”, zapewniał Tiger.

Póki co Amerykanin leczy „rany” a jego grafik turniejowy jest jedną wielką niewiadomą. Przede wszystkim dla niego.

Po 6 latach znów na szczycie

Chilijczyk Felipe Aguilar na swoje drugie zwycięstwo w lidze European Tour czekał przeszło 6 lat, w końcu jednak się udało. 39-latek w minioną niedzielę ł turniej The Championship na polu Laguna National zakończył imponującym wynikiem -10, przypieczętowując bardzo udany dzień eagle’em na ostatnim dołku. Potem już tylko czekał, co pokażą inni, zastanawiając się, czy ktoś tego dnia jest w stanie go dogonić. Ostatnim golfistą, który miał na to szanse, był jeden z liderów po 3 rundzie – Anders Hansen, jednak na dwóch ostatnich dołkach golfista zmarnował szanse na birdie, które pozwoliłoby mu na wywalczenie dogrywki z Aguilarem. Hansen, który dopiero co wrócił do gry w lidze po 6-miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka,  rywalizację ukończył w rezultacie na 2. miejscu wraz z Amerykaninem Davidem Lispky’m.

„6 lat to szmat czasu, ale między czasie grałem w kilku play-offach, kilka razy kończyłem turnieje w top3 i top5. Zawsze jednak czegoś mi brakowało. To miłe, że w końcu udało mi się stanąć na pierwszym stopniu podium”, podsumował swój start Chilijczyk.

Zdrowie państwa młodych!

Hiszpan Miguel Angel Jimenez, znany z zamiłowania do szybkich samochodów i cygar, zmienił stan cywilny! 50-letni golfista, który miesiąc temu pokazał „młodzieży”, jak się gra w golfa, kończąc wielkoszlemowy turniej Masters na 4. miejscu, teraz zdecydował się na ważne zmiany w życiu osobistym. Wybranką serca pochodzącego z Malagi golfisty jest Susanna Styblo. Nie wiadomo, gdzie państwo młodzi udadzą się na miesiąc miodowy, pewne jest jednak, że Jimenez szybko wróci do gry, gdyż ma nadzieję na to, że jako pierwszy 50-latek w historii zasili szeregi europejskiej drużyny na Ryder Cup.

Jimenez jak do tej pory ma na swoim koncie 20 wygranych w lidze European Tour, a dwa tygodnie temu od zwycięstwa rozpoczął starty w serii Champions Tour. W tej chwili Hiszpan jest na 33. miejscu w światowym rankingu.

Wielkie golfowe show przed nami

Już w tym tygodniu przed fanami golfa kolejna dawka wielkich sportowych emocji. Na legendarnym polu TPC Sawgrass na Florydzie już niebawem rozpocznie się turniej określany przez wielu jako „piaty major”.

Wielkie nazwiska, super wyniki, wspaniała sportowa atmosfera – po prostu wielkie sportowe widowisko na najwyższym światowym poziomie. Wiedzą o tym kibice, którzy co roku zjawiają się tu wyjątkowo licznie.

Od 1982 r. turniej rozgrywany jest w Sawgrass Country Club na polu Stadium Course. Znakiem rozpoznawczym tego miejsca jest jeden z najbardziej znanych na świecie dołków golfowych – siedemnastka par 3 znana jako „Island Green”. Zresztą, tutejsze trzy ostatnie dołki uznawane są jako wyjątkowo ciężki sprawdzian golfowych umiejętności.

Pula nagród w zawodach wynosi okrągłe 10 mln dolarów.W zeszłym roku w turnieju triumfował Tiger Woods.

 

 

Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia