Now Reading
Trafić w gong? Nie takie proste nawet dla zwycięzcy Masters

Trafić w gong? Nie takie proste nawet dla zwycięzcy Masters

Trafić na pływający po jeziorze minigreen albo w gong – taką zabawę dla gwiazd turnieju Shenzhen International przygotowali organizatorzy.

W promocyjnej imprezie wzięli udział dwukrotny triumfator Masters i obecnie czwarty golfista światowego rankingu Bubba Watson, zwycięzcy turniejów cyklu European Tour Alex Levy i Matteo Manassero, a także gwiazd miejscowego golfa Liang Wen-chong oraz Li Hao-tong.

Zawody wygrał Levy, który trafił we flagę, ale gong udało się uderzeniem uruchomić tylko Watsonowi. Jednak stało się to już poza konkursem.

„Jestem takim gościem, który będzie próbował do upadłego. Jeśli byłoby trzeba, uderzałbym przez cały dzień. Gdyby skończyły mi się piłki, zabrałbym komuś innemu”, mówił pół żartem pół serio Watson.

Dla golfistów trafienie w gong to nie nowość. European Tour pięć lat temu zabrał do doliny Dunloe w Irlandii czterech graczy, Davida Howella, Paula McGinleya, Marcela Siema i Rhysa Daviesa i zorganizował zawody w uderzeniu do celu.

[youtube]Pu3OIT7mxDQ[/youtube] [fot]fot. shutterstock.com[/fot]
Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia