Now Reading
Trzy kluczowe pytania przed US Open

Trzy kluczowe pytania przed US Open

Od czwartku do niedzieli będziemy pasjonować się drugim turniejem wielkoszlemowym w sezonie – US Open. W puli nagród 10 mln dolarów, zwycięzca weźmie z tego blisko 1,9 mln. Kto nim będzie?

Dlaczego w Oakmont jest tak wyjątkowo?

Po raz dziewiąty areną US Open będzie Oakmont Country Club. Drugi turniej wielkoszlemowy w sezonie odbywa się na polu w stanie Pensylwania raz na dekadę. Ostatni raz najlepsi golfiści świata gościli tu w 2007 roku, a triumfował Angel Cabrera z przewagą jednego uderzenia nad Jimem Furykiem i Tigerem Woodsem.

Pole Oakmont jest jednym z najstarszych w USA. Otwarto je w 1903 roku i od zawsze uchodziło za jeden z najtrudniejszych obiektów. Wystarczy przypomnieć, że dziewięć lat temu zwycięski wynik Cabrery to +5, a przez cztery dni tylko ośmiu graczom udało się zagrać rundę poniżej par.

„Złą” sławę pole zawdzięcza słynnemu bunkrowi Church Pews o rozmiarach 91 na 37 metrów poprzecinanym trawiastymi występami oraz niesamowicie pofałdowanym i szybkim greenom. W żartach, że piłka na tych greenach rozpędza się szybciej niż bolid Formuły 1, jest wiele prawdy. Przekonali się o tym zawodowcy podczas rund treningowych. Dodatkową trudność będzie stanowić rough – wyjątkowo wysoki i gęsty. Piłkę trudno z niego wybić, ba, ciężko nawet znaleźć.

Pole w porównaniu z poprzednim US Open wygląda nieco inaczej. Właściciele postanowili przywrócić polu dawny blask i dlatego usunęli z obiektu aż 7 tysięcy drzew. No i do tego dołek numer 8 o długości 288 jardów teraz jest par 3, a nie par 4.

Kto jest faworytem US Open 2016?

Jak to ostatnio bywa jednego nazwiska wskazać nie sposób, tym bardziej, że każdy z faworytów przeżywa większe lub mniejsze trudności. Ale tę trójkę na początku trzeba podać: Jordan Spieth, Jason Day, Rory McIlroy.

Jordan Spieth, ubiegłoroczny zwycięzca US Open, wygrał trzy tygodnie temu turniej w Teksasie, ale cały czas są wątpliwości względem jego formy po fatalnym finiszu Masters sprzed dwóch miesięcy.

Jason Day, czyli lider światowego rankingu, wygrał w tym sezonie już trzy turnieje, ale do Pensylwanii przyjechał przeziębiony i jego forma jest zagadką. Czyli jak przed rokiem, gdy walczył z zawrotami głowy. Oby tym razem zdrowie mu nie przeszkodziło.

Rory McIlroy wygrał Irish Open, którego był gospodarzem, był w czołówce trzech ostatnich PGA Tour, ale brakuje mu w najważniejszych turniejach skuteczności.

Trudność pola Oakmont sprawia, że należy liczyć się z niespodzianką lub sensacją. Może pokuszą się o nią Dustin Johnson, który uważany jest za najlepszego golfistę świata bez wygranej wielkoszlemowej, Patrick Reed lub Brandt Snedaker, którzy rozgrywają sezon więcej niż przyzwoity sezon, a może wiecznie drugi Phil Mickelson? Warto też przyglądać się triumfatorowi Masters, czyli Danny’emu Willetowi.

Gdzie oglądać US Open?

Pytanie dla fanów golfa najważniejsze, a odpowiedź na nie jest prosta: relację na żywo przeprowadzi Canal+ Sport. Plan transmisji US Open wygląda następująco:

Czwartek, 16 czerwca: 19:00, runda I, CANAL+ SPORT

Piątek, 17 czerwca: 19:00 runda II, CANAL+ SPORT

Sobota, 18 czerwca: 18:00, runda III, CANAL+ SPORT

Niedziela, 19 czerwca: 18:00, runda finałowa, CANAL+ SPORT

Transmisje będzie można oglądać także w serwisie nc+ GO. A nc+ tak zapowiada US Open:

Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2025 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: NO81 Sp. z o.o., z siedzibą w/przy: ul.  Kazimierza Górskiego 1/416, 81-304 Gdynia