Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Branden Grace wygrał jednym uderzeniem Qatar Masters – to jego szósty triumf w European Tour w karierze. Być może zwycięstwa w ogóle by nie było, gdyby nie niesamowite ratujące uderzenie w trzeciej rundzie na piątym dołku.
Grace znalazł się w niezłych tarapatach. Trawy dookoła nie było, tylko piach. Do tego niskie, rozłożyste drzewa niemal na linii uderzenia. Green ciężko było dostrzec, normalny swing wykonać także. A mimo to udało mu się piłkę wstrzelić na green i to bardzo blisko flagi.
– Gdy zobaczyłem, gdzie znalazła się piłka, wiedziałem, że będzie potrzebne trochę magii. Mogłem uderzyć piłkę tylko w jeden sposób. Po zamachu nawet nie wiedziałem, gdzie poleciała. Usłyszałem oklaski publiczności i wiedziałem, że jest dobrze – powiedział Grace.
Potem trafił putt z 1,5 metra i zagrał na tym dołku birdie. – Chcesz trafiać takie uderzenia, ale nie zawsze to wychodzi. Ja jestem w formie i mi się to udało – stwierdził 26-letni golfista z RPA.
Grace wygrał turniej w Katarze jednym uderzeniem z Markiem Warrenem, więc jego niesamowite uderzenie z trzeciej rundy nabiera iście magicznego znaczenia. Grace wygrał już drugi turniej European Tour w tym sezonie i szósty w ogóle. W profesjonalnej karierze ma na koncie osiem wygranych turniejów.
[fot]fot. Quatar Masters media center[/fot]A video posted by European Tour (@europeantour) on





