Now Reading
Chip za milion dolarów

Chip za milion dolarów

Ten moment przeszedł do historii nie tylko sportu, ale i marketingu sportowego. Była to także chwila, w której Tiger Woods pokazał, że dla marki Nike był w tamtym okresie po prostu bezcenny.

Piłeczce Tigera Nike Platinum One zajęło 17 sekund, aby potoczyć się po 16. greenie Augusty podczas Masters 2005, przytrzymać oko kamery na słynnym logo Nike’a, zatańczyć wokół dołka, a po chwili do niego wpaść. Było to, w znaczeniu dość dosłownym, jedno uderzenie na milion.

Spece od reklamy rzucili się, by obliczyć, ile warte byłoby to uderzenie i miliony jego powtórek, gdyby Nike musiało za to zapłacić. Według Raymonda Howlanda z firmy zajmującej się ewaluacją sponsoringu, równowartość reklamy w tym czasie antenowym podczas finału turnieju Masters wynosiła około 1 miliona dolarów.

„Potrafiliśmy stworzyć wielkie, markowe momenty i kampanie dzięki świętowaniu niezwykłych występów i pokazaniu, że nasze produkty były częścią tego sukcesu”, skomentowała sprawę Cindy Davis, była pani-prezes Nike Golf.

 

fot. shutterstock.com

Brak komentarzy (0)

Napisz komentarz

© 2023 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: G24 Group Sp. z o.o