Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Adrian Meronk awansował na 217. miejsce na świecie. Polak jeszcze tak wysoko nie był. Po raz pierwszy od 1993 roku Phila Mickelsona nie ma czołowej „50”.
Meronk w pierwszy listopadowy weekend w żadnych zawodach nie brał udziału, ale mimo to w Oficjalnym Światowym Rankingu Golfistów podskoczył z 226. na 217. miejsce. Jak to możliwe? OWGR to tzw. ranking kroczący, który bierze pod uwagę dwa ostatnie lata, więc niektórym graczom mogły po prostu „odpaść” punkty za turnieje sprzed roku czy dwóch. Polak w ten sposób znalazł się m.in. przed Charlem Schwartzelem, czyli zwycięzcą Masters z 2011 roku.
217. miejsce w OWGR to nie tylko najwyższe miejsce Meronka w karierze, ale i jakiegokolwiek polskiego golfisty w historii. Tak wysoka lokata kwalifikuje Polaka do gry w igrzyskach w Tokio, ale kluczowe będzie utrzymanie wysokiej pozycji 22 czerwca 2020 roku, gdy selekcja graczy się kończy.
W samej czołówce OWGR rewolucji nie ma. Prowadzi Brooks Koepka przed Rorym McIlroyem i Dustinem Johnsonem. Na szóste miejsce wskoczył Patrick Cantlay, który wyprzedził Tigera Woodsa.
Wydarzeniem jest wypadnięcie Phila Mickelsona z Top50. 49-letni Amerykanin wśród pięćdziesięciu najlepszych golfistów świata znajdował się nieprzerwanie od 1993 roku, co było najdłuższą taką serią od powołania rankingu w 1986 roku. „To była świetna seria, ale zamierzam zaraz wrócić.” – stwierdził niewzruszony Mickelson.





