Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Najlepszy golfista świata Jordan Spieth rok zaczął perfekcyjnie – na Hawajach wygrał Hyundai Tournament of Champions z rewelacyjnym wynikiem 30 poniżej par.
Spieth jest drugim golfistą po Erniem Elsie, który w 72-dołkowym turnieju rangi PGA Tour zagrał 30 uderzeń poniżej par. Spieth prowadził od drugiej rundy i przewagę tylko powiększał. Przed finałową rundą miał pięć uderzeń mniej niż goniąca go grupa, turniej skończył z przewagą ośmiu uderzeń nad drugim Patrickiem Reedem (-22).
Za wygraną Spieth zainkasował 1,2 mln dolarów. To jego siódmy triumf w karierze. Tak jak Tiger Woods wygrał siedem turniejów przed 23. urodzinami – Woods potrzebował do tego 38 startów, zawody na Hawajach były 77. turniejem Spietha. Golfista, numer jeden na świecie, od porównań z Woodsem jednak ucieka.
„Nie jestem nawet bliski tego, co on osiągnął. Porównania nie mają sensu, bo jestem dopiero na początku mojej kariery i nawet nie śni mi się powtórzyć to, co on dokonał”, mówił Spieth.
„Staram się robić to, co w poprzednim roku. To nie powtórka, tylko kontynuacja. Tak o tym myślę. Na Hawajach wszystko zadziałało”, dodał Spieth.
[youtube]AcDp5VQhI_k[/youtube]
Czołówka Hyundai Tournament of Champions:
Jordan Spieth (USA) –30
Patrick Reed (USA) –22
Brandt Senedeker (USA) –21
Brooks Koepka (USA) –21
Ricky Fowler (USA) –20
[fot]fot. Sport/Gettyimages Polska[/fot]





