Aktualne informacje dotyczące golfa w Polsce i na świecie, szereg…
Po sukcesie wystawy czasowej golf znalazł swoje stałe miejsce w Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie. Na 18 marca planowana jest oficjalna uroczystość, podczas której zaprezentowana zostanie stała ekspozycja poświęcona tej dyscyplinie sportu. O wydarzeniu rozmawiamy z inicjatorką wystawy Elżbietą Panas.
Golf&Roll: Dlaczego, z Twojego punktu widzenia, jest to takie ważne, by golf miał swoje stałe miejsce w Muzeum Sportu i Turystyki?
Elżbieta Panas: Muszę powiedzieć, że Muzeum odwiedzają głównie młodzi ludzie i jest to, oprócz oczywiście Muzeum Techniki, Powstania Warszawskiego czy Muzeum Chopina, obowiązkowy punkt wycieczek nie tylko młodzieży szkolnej, ale ogólnie większości wycieczek odwiedzających Warszawę. I tak sobie myślę, że warto skorzystać z okazji i pokazać tę dyscyplinę tym w większości młodym ludziom, że ona jest, ma swoją historię w naszym kraju i że ponownie jest ona sportem olimpijskim. Być może spowodujemy, że na tyle się golfem zainteresują, iż sami zaczną w niego grać, lub chociaż go spróbują. To było moim głównym przesłaniem i impulsem do zrealizowania tego projektu.
G&R: Czy ze względu chociażby na ograniczoną powierzchnię samego Muzeum, trudno było namówić władze palcówki na dodatkową ekspozycję?
E. P.: Nie. Niewątpliwie miał na to wpływ sukces wystawy w 2013 r. Pozwalam sobie mówić o sukcesie, bo takie też były opinie zarządzających Muzeum. Pan dyrektor Tomasz Jagodziński był bardzo zadowolony z jej wyników – nie tylko z zainteresowania, jakie budziła wystawa – przez 5 miesięcy odwiedziło ją ok. 5 tys. ludzi – ale także z zaprezentowanych eksponatów. Trzeba pamiętać, że były to unikatowe pamiątki od klubów golfowych i samych graczy, a także symulator golfa, dzięki któremu goście Muzeum mogli spróbować gry w golfa. Po rozmowach wspólnie z panem dyrektorem ustaliliśmy, że warto byłoby, aby coś z tego pozostało w Muzeum już na stałe.
Golf&Roll: Na 18 marca planowane jest oficjalne zaprezentowanie specjalnej gabloty poświęconej historii golfa. Co zaplanowałaś na ten dzień? Kto będzie obecny podczas uroczystości?
E. P.: Uroczystość rozpocznie się o godz. 17.30. Zaproszenia już zostały wysłane i w tej chwili czekamy na potwierdzenie, kto się pojawi i którzy z gości zabiorą głos. W tej chwili nie mogę jednak zdradzić szczegółów. Pracujemy także nad folderem, który będzie zawierał zdjęcia zaprezentowanych przedmiotów, informacje o nich wraz z adnotacją, kto jest ich darczyńcą.
Golf&Roll: Gablota to mała przestrzeń ekspozycyjna – czym kierowałaś się, wybierając eksponaty? Jakie przedmioty się w niej znajdą?
E. P.: Oczywiście, wybierając i decydując się na takie, a nie inne eksponaty, zasięgałam opinii innych. Zresztą sam projekt gabloty daje możliwość na np. uzupełnianie ekspozycji. Na chwilę obecną w gablocie znajdą się: oryginał pierwszego polskiego podręcznika do gry w golfa „Zarys gry w golfa’’ Adama Gubatty z 1932 r., podarowane przez Andrzeja Persona XIX-wieczne kije golfowe, pierwsze puchary mistrzostw Polski amatorów i zawodowców w Polsce, medal 20-lecia Polskiego Związku Golfa, dokumenty: z powstania Polskiego Związku Golfa, pierwszej w Polsce powojennej sekcji golfa w klubie sportowym „Start” oraz piłki golfowe, a także medale zdobyte przez polskie drużyny i golfistów. Być może znajdzie się jeszcze „coś”, ale z tym poczekajmy do 18 marca , może to być miła niespodzianka…
G&R: W 2013 r. wystawa „Polski Golf’’, w ubiegłym roku Warsaw Open Ladies’ Golf Cup z udziałem Vivien Saunders, za chwilę otwarcie ekspozycji. Czy możesz zdradzić, co jeszcze planujesz w tym sezonie
E. P.: Przede wszystkim z Moniką Kowalewską w dalszym ciągu będziemy organizować turniej Warsaw Open Ladies Golf Cup i starać się, by wciąż się rozwijał. W tym roku będzie on już dwudniowy, gdyż pojawiły się sygnały od koleżanek-golfistek spoza Warszawy, że chciałyby mieć możliwość zagrania więcej niż jedną rundę. Zmianą będzie również lokalizacja zawodów – odbędą się one na dwóch polach: na Lisiej Polanie i w Rajszewie. Co mnie bardzo cieszy, zgłaszają się do nas golfistki, które chcą nam pomóc przy organizacji turnieju. Zależy mi na tym bardzo, by był on trochę taki nasz wspólny oraz by był dostępny cenowo dla wszystkich golfistek. Vivien Saunders wyraziła wolę, by ponownie zaszczycić nas swoją obecnością i mam nadzieję, iż nic się po drodze nie wydarzy i w tym roku po raz kolejny do nas dotrze.
G&R: Dziękuję za rozmowę.
[fot]fot. Marek Darnikowski[/fot]





