Teraz czytasz
Kontrowersyjne zmiany w Regułach

Kontrowersyjne zmiany w Regułach

To już oficjalne. R&A i USGA właśnie ogłosiły nową regułę dotyczącą gry belly putters. Wejdzie ona w życie dopiero z początkiem 2016 r. Co to oznacza dla golfistów z całego świata?

Otóż, długie puttery pozostają zgodne z Regułami, jednak nielegalny jest typ uderzenia tego rodzaju putterami określony jako zakotwiczony (anchoring). Decyzję tę poprzedziła dyskusja golfowego środowiska z całego świata.

Zapis nowej reguły 14-1b, został zaproponowany w dniu 28 listopada 2012 r. i teraz ostatecznie zatwierdzony przez R&A i USGA po dogłębnej analizie opinii i komentarzy pochodzących od społeczności golfowej całego świata. Wypowiedzieli się wszyscy zainteresowani: producenci sprzętu, organizacje golfowe, trenerzy, klubowi Pro, gracze amatorzy i zawodowcy, wszyscy, którzy kochają tę grę i chcieli, aby ich głosy były usłyszane. W ciągu 90 dni USGA otrzymało 2200 odpowiedzi, a R&A około 450 z 17 krajów.

Obie organizacje do spraw reguł przygotowały szczegółowy raport, aby wyjaśnić powody tej decyzji. Raport wyjaśnia podstawowe zasady, na których oparte są Reguły Gry w Golfa i zwraca uwagę, że swobodny swing kijem jest istotą tradycyjnej metody uderzenia. Natomiast zakotwiczone uderzenie jest znaczno różną formą uderzenia, które może obniżyć podstawowe wyzwania tej gry.  Podkreślono, że Reguły nie zakazują używania belly i long putterów, tylko zakazują sposobu, w jaki je dotychczas używano.

A przecież używanie długich putterów i „zakotwiczonego” typu puttowania (anchoring putting), nie budziło niczyich wątpliwości przez prawie 30 lat, aż do sierpnia 2011 roku. Od tego momentu, trzech zawodowych graczy, używających belly putterów, wygrało trzy z pięciu najważniejszych turniejów. Byli to Keegan Bradley w PGA Championship 2011, Webb Simson w U.S. Open 2012 i Ernie Els w British Open 2012.

Konkluzja jest taka – nowa reguła nie powinna mieć niekorzystnego oddziaływania na grę. Nie jest też zbyt późno, ani nieuczciwie wymagać, aby gracze zastosowali się do niej. Istotne znaczenie ma to, że zostaną usunięte domysły o jakiejś potencjalnej korzyści, którą daje zakotwiczone uderzenie.

Decyzja nie została jeszcze zaaprobowana przez PGA Tour, które twierdzi, że nie ma dowodów naukowych ani statystycznych, że zakotwiczone uderzenia z użyciem belly putterów, dawały korzyści zawodnikom, którzy je stosowali. W najbliższych miesiącach mają odbyć się wewnętrzne dyskusje czy w turniejach PGA Tour będą obowiązywały inne przepisy odnośnie zakotwiczonych uderzeń. Podobnie The PGA of  America, The Canadian PGA zgłaszają swój sprzeciw wobec nowej reguły. Warto przypomnieć, że PGA Tour odgrywa dominującą rolę w inscenizacji wydarzeń World Golf Championship, podczas The PGA of America organizuje USPGA Championship oraz American Ryder Team Cup.  Natomiast organizatorzy Open Championship i US Open, przyjmują zasady określone przez R&A  i USGA. Czy dojdzie do schizmy?

Opinie graczy są tez podzielone. Numer jeden w świecie golfa, Tiger  Woods powiedział: „Ja wierzę że sztuka puttowania to swing i kontrola nerwów. Jeśli jest punkt zakotwiczenia to jest to coś niezgodnego z tradycją golfa. Jeśli wykonujemy swing wszystkimi 13 kijami, to myślę, ze z putterem powinno być to samo”. Bradley, Simpson, Tim Clark protestują wobec zakazowi, a Carl Pettersson nazwał zakaz „polowaniem na czarownice”.

Jakże znaczący w tym kontekście jest apel Petera Dawson, dyrektora R & A, że jeden zestaw reguł jest niezbędny do przyszłego zdrowia tej gry…

A jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie?

© 2021 Magazyn golfowy GOLF&ROLL, wydawca: G24 Group Sp. z o.o